Problemy logistyczne

02:31 |

Jakiś czas temu miałem niewielką firmę. Sama dziedzina działalności tejże firmy jest nieważna, w każdym razie nie jest to przedmiotem tego tekstu, a więc nie zajmujmy się tym. Wiele biznesów prowadzących działalność polegającą na sprzedawaniu czy produkowaniu towarów po jakimś czasie musi zmierzyć się z poważnym problemem jakim jest logistyka.

Bardzo często wymagania, jakie stawia przed biznesmenami temat zarządzania surowcami, półproduktami, transportem i magazynowaniem przerastają ich umiejętności, a czasem również ich możliwości. Nie ma rady, jakoś trzeba tym zarządzać. W dużych konglomeratach logistyką zajmują się całe wydziały specjalistów, ludzi, którzy spędzili godziny całe na studiowaniu tego tematu, są do tego przygotowani i w związku z tym pewnie sowicie opłacani. Cóż ma jednak robić mały biznesman, a takim właśnie właścicielem firmy byłem ja, kiedyś.

Rozwiązania:

Właściwie ma on tylko dwa rozwiązania. Pierwsze, to powierzenie takich spraw jak transport, magazynowanie, w ogóle cała logistyka, jakiejś firmie zewnętrznej. Tu niewielka firma może napotkać przeszkodę nie do przejścia.
Wyjątkowo bolesne jest to w wypadku biznesów zaczynających dopiero wyprawę po wezbranych wodach biznesu. Otóż rozwiązania serwowane przez koncerny specjalizujące się w dziedzinie logistyki są szykowane na miarę wielkoludów. Jak tylko pada słowo magazynowanie, wspomina się o tysiącach metrów sześciennych objętości magazynowej, gdy mowa jest o transporcie, zaraz ktoś wspomina o konwoju ciężarówek, towarowych składach kolejowych, czy transporcie morskim. Owszem, olbrzymia montownia aut czy awionetek mogłaby rozważać podobne propozycje, ale przecież nie jednoosobowa firemka, której miesięczny zysk wynosi 5 - 7 tysięcy peelen. A właśnie, olbrzymim rozwiązaniom wtórują i olbrzymie koszty. To prawda, można przyłączyć sie do jakiegoś dużego ładunku i przy okazji przewieźć swoje towary czy surowce, ale o ile firmę ściągającą zza morza trzy statki wypełnione towarem co miesiąc stać na to, a nawet specjalnie nie odczuwa tych kosztów, o tyle małego Jasia z malutkim interesem nie stać na opłacenie jednej paletki na pokładzie wspomnianego wyżej statku, a taką opłatę czuł będzie jeszcze wiele miesięcy.

Jest też inne rozwiązanie tego problemu, czyli syzyfowa próba samodzielnego dźwignięcia tematu. Może to być co prawda logistyka przez małe \\\\\\\\\\\\\\"l\\\\\\\\\\\\\\", bo obierane rozwiązania, znajomość przepisów itp, będą tylko i wyłącznie takie, jak w tym momencie potrzeba, ale przez jakiś czas można tak funkcjonować. Któregoś pięknego jednak dnia do twych wrót zapukać może urzędnik i twierdząc, że przez ostatnie 5 - 10 lat mylnie interpretowałeś jakiś tam paragraf w jakiejś tam ustawie, wystawić może pokaźny rachunek. I to jest poważny kłopot, bo taka kara zazwyczaj też jest ustalana na miarę kolosów. Oni by tego nie poczuli, dla ciebie to koniec własnego interesu.

Krótki przykład z własnego doświadczenia

Towary, które wytwarzała moja firemka trzeba było gdzieś sprzedać. Musiałem więc układać się jakoś z wszelkiego rodzaju sprzedawcami, a ponieważ prowadziłem działalność iście mikroskopijną, to wspomniane sklepy i sieci sklepów dyktowały warunki. I tak pewnego razu okazało się, że moje produkty, by zostały sprzedane, muszą posiadać kody kreskowe. Wygląd kodu kreskowego oczywiście znam, ale nie miałem pojęcia jak tą sprawę rozwiązać. Zamiast zajmować się swoim biznesem, musiałem dokształcać się w temacie ciężkiej logistyki.
W końcu dowiedziałem się, że jest cały taki system i po prostu można wejść w jego skład. Oczywiście za sporą opłatą, dla niektórych to mało, dla mnie dużo. Ponadto jako niemowlę w uniwersum kodów paskowych co i rusz napotykałem nowe problemy i wątpliwości, każda konsultacja i każde szkolenie kosztowały po prostu majątek. Do tego przez zarządzających całym programem zasypany zostałem tonami formularzy do wypełnienia. Chwilami wręcz pytano o dane, których nie zawsze chciałem ujawniać, ale musiałem pod groźbą wyrzucenia z programu. Tak też zostałem wplątany w sprawy zupełnie mi obce. W końcu doszło do tego, że zanim w pełni wdrożyłem ten cholerny system kodów kreskowych, moja firma zbankrutowała… właśnie pod naporem tego typu głupot.

Brak komentarzy

nikt tego jeszcze nie skomentował, bądź pierwszy...

Wątek RSS dla tego wpisu.

Komentarze do tego wpisu są już niestety niedostępne.

Aby dodać stronę należy się zarejestrować, klikając na "Zarejestruj się" w panelu Administracja. Na maila zostanie wysłane hasło wygenerowane przez system.

Wizyty robotów:
Robot 45     Robot 14     Robot 128 

Prezentacje Firm Najlepsze Firmy Opisy Firm Mapa Strony
//
dywany - typy - Skype - Kredyty Mieszkaniowe BPH - Projekt domu bez ryzyka - Dowcipy - Tanie zegarki - księgarnie internetowe - Katalog Stron WWW - ps3 forum