D
Ostatnio moim kłopotem stało się odchudzanie. Niby stosuję dietę 1000 kalorii, ale bardzo ciężko jest mi się utrzymać w tym przedziale. Cięgle mam kłopoty z zapanowaniem nad wieczornym jedzeniem. Wieczorami, zazwyczaj po 22, odczuwam nieodpartą pokusę zakradania się do lodówki i opychania się jakimiś parówkami.
Ciągle przeglądam jakieś strony internetowe na których opisane są sposoby zachowania wstrzemięźliwości jedzeniowej, jednak odczuwam brak wsparcia ze strony dziewczyny. Nikt się nie przejmuje moimi problemami z odchudzaniem i otyłością jednak sam brnę z moją walką do przodu, bo wiem, że silna wola musi być ćwiczona długo.
Od kilku dni stosuję następującą technikę: kiedy robi się ciemno ustawiam oświetlenie na najsłabsze możliwe natężenie i puszczam sobie delikatną i spokojną muzykę. Zabieram się za czytanie książki i wtedy uciekam myślami. Dzięki temu odrywam się od rzeczywistości i przestaję myśleć o swoich potrzebach i problemach z odchudzaniem.
Polecam, to naprawdę działa! Przekonaj się sama. Moim zdaniem naprawdę warto. Nic nie tracisz … no może jedynie czas, ale czego nie robi się by zrzucić parę kilo.
Brak komentarzy
nikt tego jeszcze nie skomentował, bądź pierwszy...
Komentarze do tego wpisu są już niestety niedostępne.
42    
19    
97